coś się kończy, coś zaczyna
Opublikowano: 4 października 2007 2007 15:37 w kategorii » BlogOstatni wpis na tym blogu pojawił się dawno, dawno, temu… Ponad dziewięć miesięcy temu… dziewięć miesięcy, które obfitowały w wiele wydarzeń, zarówno na polu zawodowym (chociażby nowa praca, czy współpraca z kilkoma firmami jako koder/webdesigner) jak i prywatnym (ślub, urodziny dziecka)… Dziewięć długich miesięcy, w trakcie których powinienem napisać sporo ciekawych artykułów na tematy które mnie interesują najbardziej, czyli dostępność, użyteczność, standardy sieciowe…
Cóż, czasem plany, nawet te najlepsze, przegrywają w konfrontacji z życiem codziennym… Nie oznacza to, że należy się poddawać… Ktoś, kto przeczytał tytuł tego posta mógł pomyśleć, że zamierzam się poddać, zamknąć bloga… Wręcz przeciwnie - po tak długich „wakacjach” postanowiłem „wybudzić” bloga z długiego, zimowego snu… Nie obiecuje, że będę pisał często (no, na pewno częściej niż raz na osiem, dziewięć miesięcy), ale zawsze uważałem, ze lepiej pisać rzadziej, a bardziej interesująco niż pisać codziennie o „dupie maryny”. Tak, wiem - w sieci dzieje się tak wiele ciekawego, że bez najmniejszego problemu mógłbym pisać codziennie… Jednak zakładając tego bloga, nigdy nie chciałem, aby powielał on informacje zawarte gdzie indziej… Oczywiście zawsze jestem otwarty na Wasze propozycje (o ile jeszcze ktoś czyta tego bloga) i jeżeli macie jakieś ciekawe tematy, to proszę o maila…
Koniec gadania… czas wziąć się do roboty…







Jak to dobrze, że nie mogłem się zebrać do przerzedzenia RSSów blogów :]
Cieszy mnie to :D
Ze swojej strony obiecuje się poprawić i pisać częściej (nie co 8 miesięcy) a przede wszystkim ciekawiej niż dotychczas :D
Czekałem, czekałem i się doczekałem :)
PiotrekJ : hehe :D Pisałem Ci, że to jeszcze nie koniec :D A jeszcze czeka mnie upgrade WordPressaa i chciałbym też zmienić skórkę (może na własną?)…
Upgrade do nowej wersji jak najbardziej wskazany, skórka niekoniecznie, wygląd jest ważny ale ważniejsze są publikacje.
pozdrawiam
Oczywiste, że publikacje ważniejsze…. Tylko tyle się już naczytałem o problemach z aktualizacjami, że cały czas się waham…